Psychoterapia

PO CO CI NAPADY OBJADANIA?

21.05.2015


Jako to? Przecież ja chcę się pozbyć napadów, one nic mi nie dają. Sprawiają tylko, że tyję i czuję się coraz gorzej!
A jednak… Człowiek jest istotą bardzo logiczną, wbrew pozorom. Skoro coś robisz, nawet jeśli to teoretycznie tylko Ci szkodzi, w praktyce – są tego jakieś nieświadome korzyści. Np. zamartwiam się ciągle i to mnie męczy, ale nieświadomą korzyścią w tym przypadku jest to, że zamartwiając się nie działam, nie biorę odpowiedzialności i spraw w swoje ręce. Zamartwianie się „chroni mnie” przed konfrontacją z problemami, co mogłoby okazać się jeszcze trudniejsze. Gdybyś nic nie miała z napadów objadania z pewnością zniknęłyby z Twego życia. Tak więc: po co Ci napady objadania? Co Ci dają? Jakie nieświadome korzyści z nich czerpiesz?
Najczęściej wymieniane odpowiedzi to:
- Napady objadania to jedyny sposób na odpoczynek – tylko w ten sposób mogę naprawdę odpuścić.
- Napady objadania to najlepszy sposób na odcięcie się od trudnych spraw i emocji – jedynie objadając się chociaż na chwilę mogę nie myśleć.
- Napady objadania to jedyny sposób na odreagowanie napięcia, odcięcie się od stresu. Gdy do tego dochodzi prowokowanie wymiotów, mówimy o poczuciu ulgi i oczyszczenia.
- Napady objadania to jedyny sposób na przyjemność w szarej codzienności. Gdy przychodzę do domu zmęczona i nic się nie chce i pracy było ciężko, to chociaż tyle mogę mieć z życia, że pozwolę sobie na coś dobrego.
- Napady objadania to dobry i stosunkowo łatwy sposób na nudę, która też potrafi być frustrująca.

Nie twierdzę, że tak naprawdę chcesz się objadać, czy że Ci to na rękę i sama sobie jesteś winna – w żadnym wypadku. Chodzi o to, by szczerze przyznać, że napady objadania dają mi coś ważnego, że są sposobem na radzenie sobie z napięciem i stresem. Tylko wtedy będziesz mogła zastanowić się, jakie potrzeby kryją się za napadami objadania i JAK ODPOWIADAĆ NA TE POTRZEBY W INNY - ZDROWY SPOSÓB.

Zdaje się, że masz napady objadania, bo potrzebujesz odreagować trudy, samotność i przeciążenie. Potrzebujesz pomocy ulgi w stresie i bezradności. Potrzebujesz przyjemnych chwil każdego dnia. Na ten moment znalazłaś to wszystko w słodyczach i kanapkach. Pomyślmy, jak inaczej mogłabyś odpowiadać na powyższe potrzeby. Jak inaczej odreagowywać stres? Jak inaczej radzić sobie z samotnością czy lękiem? Jak inaczej dawać sobie prawo do odpoczynku i przyjemności na co dzień?

Nie spodziewaj się tu złotych rad; niestety takie nie istnieją. Zapewniam Cię tylko, że kobiety, które próbują w swoim życiu innych sposobów, z czasem mają coraz mniej napadów objadania. Te sposoby są całkiem zwyczajne: więcej sportu, więcej prawa do odpoczynku na spacerze, na masażu czy na basenie; więcej przyjemności nie związanych z jedzeniem takich jak manicure, fajny ciuch, dłuższa i spokojniejsza kąpiel wieczorem, pachnący balsam do ciała czy spotkania z przyjaciółmi. Im więcej przyjemności, odpoczynku i odreagowania dajesz sobie poza jedzeniem, tym mnie będziesz potrzebować napadów objadania – gwarantuję. Mówimy tu oczywiście o eliminowania tych emocjonalnych napadów objadania, bo napady wynikające z odchudzania, czyli głodu to inne strategie - http://www.zaburzenia-odzywiania.pl/artykul.php?id=124

Dodam jeszcze, iż zazwyczaj okazuje się, że wszystkie zdrowe sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami wydają się za słabe w porównaniu z tym jak kuszący, w chwili smutku i samotności, jest napad objadania. W pewnym sensie w danej chwili najłatwiej jest po prostu się najeść. Dużo trudniej wyjść na spacer, na sport czy porozmawiać z przyjacielem. Na tym polega niestety „moc” bulimii – daje szybką i prostą metodę redukcji napięcia. Praktyka pokazuje jednak, że jeśli tych alternatywnych sposobów będzie konsekwentnie więcej każdego dnia i choć kilka z nich wejdzie Ci w nawyk, to z czasem napady przestaną być tak kuszące i atrakcyjne.

Życzę Ci powodzenia w Twojej walce, bo wiem jak jest trudna! Wspieram Cię i dopinguję w zbieraniu cegiełka po cegiełce swoich sposobów na lepszą jakość Twojego życia!